|
|||
|
:: Kroœnice mają rozebrać kotłownię Wiadomość dodana przez: jsl (2010-07-26 08:45:45) Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Miliczu wydał 13 lipca decyzję nakazującą gminie Krośnice rozbiórkę kontenerowej kotłowni, dostarczającej ciepło krośnickiej szkole i przedszkolu. Gmina zamierza odwołać się od tej decyzji. Decyzja o rozbiórce kotłowni przy krośnickiej szkole jest konsekwencją niezapłacenia przez gminę nałożonej przez powiatowego inspektora Romana Wnuka opłaty legalizacyjnej w wysokości 125 tys. zł. Gmina Krośnice uważa, że kotłownia nie jest samowolą budowlaną, lecz obiektem tymczasowym nie posiadającym fundamentów i w każdej chwili może zostać przeniesiona w inne miejsce. Krośnice bronią się także, że została ona uruchomiona w stanie wyższej konieczności. Przypomnijmy, iż w listopadzie 2009 r. dzierżawiący od starostwa powiatowego przyszpitalną kotłownię Władysław Wawrzyniak odciął dopływ ciepła do szkoły, bo gmina nie płaciła mu za nie rachunków. Krośnice stały na stanowisku, że za ogrzewanie powinny się rozliczać ze starostwem, a nie z prywatną osobą. Po odcięciu dostaw ciepła gmina zakupiła za 170 tys. zł kontenerową kotłownię, która do końca sezonu grzewczego ogrzewała szkolne budynki. Powiatowy inspektor uznał obiekt za samowolę budowlaną. Według niego jest on w pełni wyposażoną kotłownią, stanowiącą jednolity komplet pod względem funkcjonalnym i technicznym. Wnuk zgadza się z gminą, że kotłownia nie jest budynkiem, ponieważ nie jest trwale połączona z gruntem; obiekt umieszczony jest na płytach betonowych ułożonych bezpośrednio na ziemi. Według opinii powiatowego inspektora jest ona budowlą, a więc rodzajem obiektu budowlanego. W związku z tym jej montaż wymagał pozwolenia na budowę. – W swojej praktyce spotykam się z urzędnikami i z urzędasami. Do której kategorii zalicza się pan Wnuk to problem bardziej społeczności oraz jego przełożonych niż mój i gminy, bo kotłownia stoi i póki co stać będzie – powiedział nam sekretarz Dariusz Stasiak. Jest on szczególnie oburzony stwierdzeniem powiatowego inspektora, że dla prowadzonego przez niego postępowania administracyjnego nie ma znaczenia, iż gmina postawiła kotłownię w stanie wyższej konieczności. – Gmina Krośnice przed przystąpieniem do budowy miała obowiązek dopełnić wszelkich formalności przewidzianych przez przepisy prawa budowlanego. Miała także możliwość legalizacji samowolnie wybudowanego obiektu, lecz z tego prawa nie skorzystała – napisał w swojej decyzji R. Wnuk. Jak nas poinformował sekretarz Stasiak, gmina do 28 lipca odwoła się od tej decyzji do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
![]() adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=3964 |