www.glosmilicza.pl

:: Jak gminy radzą sobie w sytuacjach kryzysowych
Wiadomość dodana przez: jsl (2018-01-25 09:47:38)

W budżetach gmin powiatu milickiego na sytuacje kryzysowe związane z klęskami żywiołowymi i innymi losowymi zdarzeniami zarezerwowanych jest w sumie ponad 472 tys. zł, najwięcej w gminie Milicz – ponad 311 tys. zł. Pieniądze te są jednak wykorzystywane przez nasze gminy w niewielkim stopniu. 

Ustawa o zarządzaniu kryzysowym nakłada na gminy obowiązek zabezpieczenia w budżecie rezerwy celowej na zadania z zakresu zarządzania kryzysowego. Rezerwa nie może być mniejsza niż 0,5 proc. wydatków budżetu jednostki samorządu terytorialnego, pomniejszonych o wydatki inwestycyjne, wydatki na wynagrodzenia i pochodne oraz wydatki na obsługę długu.
W sumie nasze gminy mają utworzoną rezerwę celową na realizację zadań z zakresu zarządzania kryzysowego w łącznej wysokości 472,4 tys. zł. Gmina Milicz ma utworzoną rezerwę w wys. 311,6 tys. zł. W gminie Krośnice jest to 105 tys. zł, a w gminie Cieszków 55,8 tys. zł. Z uwagi na nieprzewidywalność zdarzeń z zakresu zarządzania kryzysowego i możliwość wystąpienia takich zdarzeń czy sytuacji nadzwyczajnych w okresie całego roku budżetowego rezerwa ta powinna być utrzymywana w planie wydatków budżetu do końca roku budżetowego.
Na szczęście, na naszym terenie rzadko dochodzi do takich sytuacji kryzysowych i zazwyczaj środki z rezerwy są wykorzystywane w niewielkim stopniu. – W ubiegłym roku ze środków rezerwy celowej na zarządzanie zakupiliśmy agregat prądotwórczy dla OSP Cieszków. Środki z tej rezerwy w naszej gminie nie są przeznaczane na wsparcie mieszkańców w sytuacji na przykład pożarów, jak to miało miejsce ostatnio w budynku mieszkalnym na rynku w Cieszkowie. W takich sytuacjach poszkodowanych mieszkańców wspieramy z innej puli pieniędzy, które są w dyspozycji GOPS-u – informuje wójt gminy Cieszków Ignacy Miecznikowski. Gmina Cieszków ma w swoich zasobach dwa lokale mieszkalne w budynku socjalnym przy ul. Grunwaldzkiej w Cieszkowie, gdzie w razie konieczności może umieścić osoby poszkodowane np. w powodzi lub w pożarze domu. W przypadku ostatniego pożaru na rynku w Cieszkowie dwie z trzech poszkodowanych rodzin wróciły już do swoich mieszkań. Z kolei trzecia rodzina nie skorzystała z propozycji gminy umieszczenia w niewielkim lokalu socjalnym i sama we własnym zakresie wynajmuje większe mieszkanie.
– Zazwyczaj w przypadku takich kryzysowych zdarzeń w gminie Milicz poszkodowani mieszkańcy znajdują schronienie u rodziny lub znajomych – przyznaje główny specjalista do spraw zarządzania kryzysowego i obronności w Urzędzie Miejskim w Miliczu Grzegorz Duda, który dodaje, że gmina Milicz ma zarezerwowane jedno mieszkanie w schronisku PCEiPP przy ul. Trzebnickiej na wypadek konieczności umieszczenia w nim osób, które zostałyby poszkodowane w przypadku zdarzenia losowego, a nie miałyby gdzie się schronić. G. Duda wskazuje, że w Chatce Puchatka w Miliczu w ubiegłym roku powstał prowadzony przez OPS punkt interwencji kryzysowej z mieszkaniem interwencyjnym, gdzie czasowo, do 24 godzin, mogą schronić się ofiary przemocy domowej bądź osoby pozbawione dachu nad głową wskutek innych zdarzeń losowych.
W najlepszej sytuacji jest gmina Krośnice, która jest właścicielem Szkolnego Schroniska Młodzieżowego i tam może czasowo umieścić sporą liczbę mieszkańców, którzy ucierpieli podczas zdarzenia losowego i nie mają gdzie mieszkać. Schronisko w Krośnicach dysponuje 34 pokojami i 126 miejscami noclegowymi i zawsze znajdą się wolne pokoje. – Na szczęście w ostatnich latach nie byliśmy postawieni w takiej sytuacji. Ale mamy możliwość umieszczenia mieszkańców czasowo w schronisku, na przykład do czasu przygotowania dla nich mieszkania komunalnego – informuje zajmująca się zarządzaniem kryzysowym w gminie Krośnice Barbara Kusicielek z Referatu Spraw Obywatelskich w krośnickim Urzędzie.
Bartosz Jakubowski




adres tej wiadomości: www.glosmilicza.pl/news.php?id=5379