LOGO
Niezależny tygodnik powiatowy gmin: Cieszków, Krośnice, Milicz
Strona Główna Sylwetki Miliczanin przebiegł maraton w Tokio

W sprzedaży od 29.11.2023

IMG

Licznik odwiedzin

2 828 057

Ostatnie komentarze

Sylwetki

Miliczanin przebiegł maraton w Tokio

784 👁️ 2 💬
3
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się
1 / 2
2 / 2

Krzysztof Raszka chwilę po przebiegnięciu maratonu w Tokio
Miliczanin miał okazję zwiedzić zbudowaną ze złota świątynię Złoty Pawilon w Kioto

Maratończyk z Milicza Krzysztof Raszka 5 marca jako pierwszy mieszkaniec naszego powiatu przebiegł bieg maratoński na 42,2 km w stolicy Japonii Tokio. Miliczanin przebywał w Japonii przez tydzień i miał okazję zwiedzić najsłynniejsze miejsca w Tokio i Kioto.

Krzysztof Raszka biega maratony od 2017 roku, kiedy to po raz pierwszy pokonał dystans maratoński podczas biegu w Nowym Jorku. Celem miliczanina jest zaliczenie Korony Maratonów Świata. Składa się na nią uczestnictwo w 6 maratonach: w Berlinie, Londynie, Chicago, Nowym Jorku, Tokio i Bostonie. Cztery pierwsze miliczanin ma już za sobą, a 5 marca ukończył bieg maratoński w Tokio. Do ukończenia Korony brakuje mu już tylko maratonu w Bostonie, w którym miliczanin planuje pobiec w przyszłym roku.
Tegoroczny maraton w Tokio był z powodu pandemii koronawirusa pierwszym od 2019 roku, w którym mogli wystartować biegacze spoza Japonii. Miliczanin tygodniową podróż do Japonii rozpoczął we wtorek 28 lutego. Wtedy to z lotniska w Warszawie razem z kolegą maratończykiem z Trzebini poleciał do Tokio. Po ponad 12-godzinnym locie oraz godzinnej podróży metrem i pociągiem obaj biegacze dotarli do zarezerwowanego wcześniej hotelu, gdzie zameldowali się w środę 1 marca.


Start maratonu był zaplanowany na niedzielę 5 marca o godz. 9.10. Ostatecznie dystans 42 km 195 metrów miliczanin pokonał w czasie 3 godzin 30 minut i 3 sekund. – Biegło mi się bardzo dobrze, choć pod koniec zaczęły dokuczać mi skurcze, które pewnie były skutkiem długich spacerów przed biegiem. Po biegu otrzymałem dwa medale. Jeden za maraton w 2020 r., na który byłem zapisany, ale się nie odbył, i drugi za przebiegnięcie tegorocznego maratonu. Wieczorem pojechaliśmy na zaproszenie organizatora na afterparty. Była to piękna impreza z różnymi pokazami i z degustacją japońskich przysmaków – mówi zadowolony Krzysztof Raszka.


Pozostałe dni w Japonii miliczanin spędził na zwiedzaniu Tokio oraz Kioto. – Moją podróż do Japonii będę pamiętał do końca życia. Był to bez wątpienia mój najlepszy wyjazd w drodze do Korony Maratonów Świata. Magia, jaka panuje w Japonii, widoki, życzliwi ludzie oraz wieczorne spacery w wąskich, pięknych uliczkach są nie do opowiedzenia. Od mojego powrotu z Japonii mijają dwa tygodnie. Często rano, jak się budzę, to wydaje mi się, że to był piękny sen – podsumowuje swój pobyt w Japonii Krzysztof Raszka, który planuje już przyszłoroczną podróż do Bostonu. – Maraton w Bostonie organizowany jest zawsze w święto narodowe Dzień Patriotów, czyli w trzeci poniedziałek kwietnia. Pierwsza edycja odbyła się 19 kwietnia 1897 roku. Jest to najstarszy i najbardziej prestiżowy maraton na świecie. Chciałbym w nim wystartować w 2024 roku. Po jego ukończeniu miałbym zaliczone już wszystkie 6 maratonów zaliczanych do Korony Maratonów Świata – mówi maratończyk z Milicza. Krzysztof Raszka z wykształcenia jest elektronikiem i zawodowo zajmuje się naprawą sprzętu AGD i RTV.

 

Zaloguj się, aby zostawić komentarz i ocenić artykuł...

Oceny

3
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się

Komentarze

pir2 - 2023-03-23, 09:15
0
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na komentarze.

Zaloguj się

    Brawo! Gratulacje!

    ania1990 - 2023-03-23, 07:08
    1
    0

    Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na komentarze.

    Zaloguj się

      Jestem młodą kobietą, która niedawno zaczęła swoją przygodę z bieganiem i artykuł o Krzysztofie Raszce jest dla mnie bardzo inspirujący. Chociaż mam problemy z nadwagą , staram się regularnie biegać, aby poprawić swoje zdrowie i samopoczucie. Cieszę się, że takie osoby jak Krzysztof Raszka pokazują, że marzenia są do zrealizowania, jeśli tylko mamy na nie wystarczająco dużo determinacji i ciężko pracujemy!!! Wspaniale, że Krzysztof zrealizował swój cel i ukończył maraton w Tokio, a teraz zbliża się do zaliczenia Korony Maratonów Świata. To niesamowite osiągnięcie, na które pracował przez kilka lat. Jestem pod wrażeniem jego determinacji i wytrwałości Cieszę się również, że Krzysztof miał okazję zwiedzić Tokio i Kioto. Chciałabym kiedyś odwiedzić Japonię i podziwiać piękno tego kraju, jak również pobiec w jednym z tamtejszych maratonów Widać tu przedoskonale jak ciekawe i inspirujące mogą być podróże związane z bieganiem. Szkoda tylko, że wszystko kosztuje CALY OGROM! Dzięki Krzysztofowi Raszce, a także innym maratończykom, którzy pokazują, że nie ma granic dla ludzkiej wytrzymałości i że marzenia są do zrealizowania. To dla mnie motywacja do dalszego treningu i pracy nad sobą. Dziękuję Krzysztofowi i wszystkim innym motywującym osobom! W imieniu swoich oraz również setek osób, które borykają się z podobnymi problemami i potrzebują motywacji w każdej postaci.