LOGO
Niezależny tygodnik powiatowy gmin: Cieszków, Krośnice, Milicz

W sprzedaży od 03.08.2022

IMG

Licznik odwiedzin

2 505 015

Ostatnie komentarze

Dolina Baryczy

Sum rekordzista

233 👁️ 0 💬
0
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się
1 / 2
2 / 2

Nad rzeczką, opodal krzaczka, jak co roku królują czaple. Stoją nieruchomo w zimnej wodzie i liczą na ostatki – drobnicę, która umknęła z rybackich sieci podczas odłowów ryb na świąteczne stoły.

Nad rzeczką, opodal krzaczka, takiego rekordu chyba nikt nie pobije. W połowie września złowiono bowiem największą rybę w Polsce. Był to sum gigant o długości 261 cm! Pobito więc dotychczasowy rekord o 1 cm! Rybę złowił Mateusz Kalkowski wraz z dwoma zaprzyjaźnionymi wędkarzami na mazowieckim odcinku Wisły. Holowanie suma trwało 40 minut. Po zmierzeniu i zrobieniu zdjęć ryba została wypuszczona z powrotem do wody. Według mnie sum miał ponad 50 lat!

W stawach milickich też żyją wielkie sumy – ponad 44- kilogramowe nie należą do rzadkości. 4 października okaże się, jakie sumy pływają  w stawie Jan w Rezerwacie Kompleksu Potasznia. Jan bowiem będzie odławiany. 

 

Chociaż sum jest wielki, to ma bardzo małe, szeroko rozstawione oczy. Nie są one zbyt przydatne, szczególnie nocą, gdy najczęściej poluje się na wodne istoty. Potrzebne są mu więc  dodatkowe zmysły łowieckie – takim jest doskonale wykształcona linia boczna. Sumy mają doskonały węch i doskonale rozwinięty smak – wyczuwają go nie tylko wielką paszczą; kubki smakowe są porozrzucane na skórze głowy, płetwach, no i na sumiastych wąsach, które pełnią rolę zmysłu dotyku. Dodatkowo, podobnie jak rekiny, mają umieszczone w głowie elektroreceptory. Dzięki nim, jako jedyna nasza ryba, odbiera zmiany natężenia pola elektrycznego w swoim otoczeniu. Okazało się, że sumy mają doskonały słuch, są… muzykalne – rechot  żab zielonych kojarzy im się z potencjalnym przysmakiem. Nieświadoma, śpiewająca żaba często ginie w paszczy drapieżnika. Wiedząc o takich zachowaniach sumów wędkarze i rybacy, naśladując kumkanie żab, zwabiają ryby w pułapkę. W menu sumów wpisane są także raki, małże, wodne ptaki, małe ssaki, a nawet padlina. Badania żołądków sumów wykazały, że prawie 80 proc. jego pokarmu stanowią ryby – w naszych stawach najczęściej zjadają płoteczki, krasnopiórki, okonki, jazgarze czy czebaczki amurskie. W ciągu sezonu żerowania zjada dwa razy więcej, niż sam waży.

 

 W ciągu dnia sumy kryją się głęboko we wszelkich zakamarkach i dopiero nocą wychodzą na żer. Najwięcej jedzą, gdy temperatura wody wynosi 20-25 st. C. Zimą zimują na głębokości od 2 do 3 metrów. Potrafią się jednoczyć przy wspólnych polowaniach i zimowym śnie. I tu zaczyna się ich wielka tragedia. Ponieważ są to ryby, które nie znoszą chłodu, na przetrwanie zimy wybierają głębiny, gdzie wahania temperatur są najmniejsze. W takim zimochowie układają się niekiedy w kilka warstw.. Takie miejsca, szczególnie w rzekach, znają kłusownicy i wtedy zaczyna się  rzeź sumów. Tak bywa m.in. w Wiśle i na Bugu.

 

Sumy mają charakterystyczne wąsiska, które wykorzystują jako… wędziska. Ukrywszy się z jakąś wodną przeszkodą, poruszają wąsami w taki sposób, by zwabić jak najbliżej pyska ciekawskie rybki, które po chwili nikną w przepastnej paszczy.

 

Na zdjęciu: To największa ryba złowiona w Polsce – sum gigant miał 261 cm długości. Dotychczasowy rekord pobito o…1 cm! Po zmierzeniu i zrobieniu zdjęć ryba została wypuszczona z powrotem do Wisły

 

Do zobaczenia nad wodą

Zaloguj się, aby zostawić komentarz i ocenić artykuł...

Oceny

0
0

Tylko zalogowani użytkownicy mogą reagować na artykuły.

Zaloguj się

Komentarze

Brak komentarzy do tej publikacji.